19May/100
Kawa
Nic go tak nie podniecało, jak zapach świeżo zaparzonej kawy od rany. Wtedy od razu miał ochotą na seks. Kochać się z nią, taką jeszcze rozespaną, nie do końca jeszcze świadomą tego co się dzieje. Całować jej nagie ciało, w zapachu kawy. Zostawić jej w ten sposób pamiątkę, tak żeby nie mogła o nim przez cały dzień zapomnieć. A później, jak gdyby nic ubrać się i pójść do pracy. I tak myśląc zaczął sunąć ręką po jej plecach. Prawie nie zareagowała na tę pieszczotę i dopiero jak całował dół jej pleców, otworzyła nieco zdziwiona oczy. Po chwili przeciągnęła się, uśmiechnęła filuteryjnie i on już wiedział co robić.